To co mnie zachwyca...
Próbuję od kilku godzin znaleźć to jedno wnętrze, które zachwyca mnie najbardziej. Takie, które chciałabym pokazać jako pierwsze. I właśnie w tym momencie zawsze pojawia się problem, bo tych wnętrz jest zbyt wiele. Każde inne, każde opowiada inną historię, każde działa na emocje w nieco inny sposób.
CO MNIE ZACHWYCA WE WNĘTRZACH
Zachwyt we wnętrzach nie bierze się z jednego elementu. Najczęściej to suma wielu świadomych decyzji projektowych. W przestrzeniach, które tu zebrałam, zawsze powtarzają się te same cechy:
To wnętrza, które nie próbują robić wrażenia na siłę. One po prostu są dobrze zaprojektowane.
DLACZEGO NIE WSZYSTKO, CO PIĘKNE NA ZDJĘCIU, DZIAŁA W PRAKTYCE
Patrząc na inspiracje, zawsze analizuję:
- • skalę wnętrza
- • realne proporcje mebli
- • ilość światła dziennego
- • funkcję pomieszczeń
- • ergonomię
To bardzo podobny proces do tego, który opisuję w wpisach „Monochromatyczne wnętrza” oraz „Biel, szarość”. Estetyka to jedno, ale projekt zawsze musi działać w praktyce.
NOWOCZESNA KLASYKA JAKO WSPÓLNY MIANOWNIK
We wnętrzach tego typu zachwyca mnie:
- • symetria i porządek
- • szlachetne, ale stonowane materiały
- • subtelna dekoracyjność
- • spokojna paleta barw
- • ponadczasowość
To dokładnie ten kierunek, który pojawia się również w wpisach „Contemporary Classic Home” oraz „American dream…”.
CO ŁĄCZY TE WSZYSTKIE INSPIRACJE
Zamiast tego oferują:
- • równowagę
- • światło
- • jakość
- • przemyślaną kompozycję
To dokładnie ten typ estetyki, który odnajdziesz także w „Hollywood style” oraz w bardziej miękkich aranżacjach, jak „Malibu house”.
JAK PRACUJĘ Z TAKIMI INSPIRACJAMI W PROJEKTACH
- • realne materiały
- • dopasowaną skalę
- • funkcjonalne układy
- • potrzeby konkretnych osób
Dzięki temu wnętrze nie jest kopią zdjęcia, ale świadomą interpretacją estetyki, która naprawdę do kogoś pasuje.
PODSUMOWANIE
Zachwyca mnie spokój, proporcja i ponadczasowość. Wnętrza, które nie męczą i nie nudzą się po jednym sezonie. Takie, które zostają z nami na lata.